-

maria-ciszewska : Umocnieni łaską Bożą, pracujmy nad sobą w wielkiej cierpliwości.

Aneksowo

Niedawno była mowa u Coryllusa o mądrych książkach z obowiązkowymi przypisami. Jak nie ma co najmniej dwóch przypisów na stronie, to publikacja nie liczy się w wielkim świecie. Skojarzyło mi się z tym, czym teraz żyję. Moja córka pisze pracę licencjacką. Podjęłam się sprawdzić jej tę pracę od strony językowej, bo to moja pasja i umiłowanie. Promotorka  dała temat i poleciła trochę literatury, a poza tym taktownie się nie wtrącała. Seminarium sobie, studenci sobie, maile były ignorowane lub kwitowane zdawkową odpowiedzią i wyznaczeniem terminu następnego maila. Więc wyszło na to, że merytoryką również musiałam się zająć.
Na szczęście moje dziecko nie szykuje się na inżyniera, ani żadnego ścisłowca, studiuje kierunek humanistyczny, więc dałam radę. Tu rozwiń, tego zdania nie rozumiem, a w ogóle to piszesz z tezą, czy chcesz zbadać, jak jest? Aha, i co drugie zdanie aspekt, albo obszar. Stanowczo zabroniłam jej używania tych wyrazów.
Prosta robota, ale kto inny bierze pieniądze. Dopiero jak praca została jako tako ogarnięta, a i termin obrony bezwzględnie zaczął się domagać wyznaczenia, pani raczyła się zapoznać i uronić parę cennych wskazówek, dotyczących przede wszystkim uporządkowania materiału, tzn co we wstępie, co w metodologii, a co we wnioskach, ooo, streszczenie musi być. Przypisów nie zażądała.
Za to kazała dodać jeszcze jeden rozdział – mianowicie Aneks. A w Aneksie – zgadnijcie Państwo. W Aneksie kazała umieścić… spis rysunków oraz słowniczek, który zresztą jam nie chwaląc się wymyśliła. Tak to, Moiściewy. W tym sezonie nosi się aneksy. Kto tego nie wie, nie jest godzien aspirować.
 



tagi:

maria-ciszewska
22 czerwca 2017 14:17
26     745    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
parasolnikov @maria-ciszewska
22 czerwca 2017 14:40

Aż mnie ciarek przeszedł. Dobrze jest nie mieć wyższego wykształcenia. Chwała Panu. W ogóle to chyba humanistyka to taki przedsionek piekieł, a może w ogóle wyższe uczelnie dzisiaj?

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @maria-ciszewska
22 czerwca 2017 15:26

Oj, nie spodziewałam się, że thriller mi wyjdzie, nie chciałam nikogo straszyć. Ja tam piekła nie dostrzegam, tylko płytkie bagienko, w którym baumany się konserwują. Tak, tak, jedna z pań wykładających jest jego wyznawczynią. Kolokwium bez wymienienia tego nazwiska jest niezaliczone, czego córka doświadczyła. Poza tym feministki i ełropejczycy. I to wszystko na pedagogice. Ale córcia wyjdzie na ludzi dzięki rodzicom. I Panu Bogu, bo ma dar i powołanie.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @maria-ciszewska
22 czerwca 2017 16:29

Bagienko, w którym baumany się konserwują to piękna definicja uniwersytetu.

zaloguj się by móc komentować


maria-ciszewska @gabriel-maciejewski 22 czerwca 2017 18:32
22 czerwca 2017 19:24

Nie zauważyłam. To znaczy, że używa go Pan z sensem.

zaloguj się by móc komentować

Paris @maria-ciszewska 22 czerwca 2017 15:26
22 czerwca 2017 20:13

Rzeczywiscie...

... to ogromne szczescie dla dzieci, jak rodzice moga pokierowac i dopomoc... ogromne.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @parasolnikov 22 czerwca 2017 14:40
22 czerwca 2017 20:47

Wyższe uczelnie w ogóle. Jak pewnie ci opowiadałem, miałem okazje uczęszczać pare ładnych lat temu na politechnikę i głowy nie dam, że teraz zmieniło się na lepsze.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @maria-ciszewska
22 czerwca 2017 20:55

Parasolnikov ma rację. Moja bratowa skończyła polonistykę na U. Wr. i miała na roku koleżankę, która pisała "Hiszpania" przez "Ch". To jeszcze można przeżyć i się pośmiać, ale ona się załamała, kiedy się niedawno dowiedziała, że owa koleżanka zrobiła doktorat. W tym załamaniu dzielnie wspiera ją mój brat, który prowadzi lektorat z angielskiego na P. Wr. stawiając pały za polskie błędy ortograficzne.

To efekt gimbazy, dzisiejszych liceów i prywatnych szkół wyższych, na których wymaga się jedynie terminowych opłat.

zaloguj się by móc komentować

Stalagmit @maria-ciszewska
22 czerwca 2017 21:47

Świetny tekst adekwatnie opisujący sytuację. Dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Stalagmit 22 czerwca 2017 21:47
22 czerwca 2017 22:06

To ja dziękuję. Żadna zasługa z mojej strony, ot, życie na gorąco.

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @maria-ciszewska 22 czerwca 2017 15:26
23 czerwca 2017 01:08

Bardzi ładne :) Życiowe. Te "aspekty" i "obszary" to straszna nowomowa naukawa /nie poprawiać/. Młodej zapewne zdawało się, iż używanie tych wyrażeń doda tekstowi licencjatu stosownej powagi. No ale to juz wina promotora i innych wykładowców. Skoro jednak PT Mama czuwa - to nie ma strachu. 

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 06:31

Po prostu tytuły naukowe przestały pełnić rolę przepustki do realnych elit. Można je, zatem było bezkarnie zdegradować. Dzisiejszy doktorat z trudem równa się z magisterium. 

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @KOSSOBOR 23 czerwca 2017 01:08
23 czerwca 2017 08:11

"Młodej zapewne zdawało się" - nie, ona taka nie jest. To raczej tyrania status quo - bezradność wobec języka zastanego.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Grzeralts 23 czerwca 2017 06:31
23 czerwca 2017 08:12

Ba, co poniektórzy porównują dzisiejszy doktorat z przedwojenną maturą.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 09:40

Pod względem poziomu trudności z pewnością zasadnie, przynajmniej w niektórych dziedzinach.

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 09:59

Dzień dobry,
Oczywiście, życzę Pani córce najlepiej i jestem przekonany, że szczególnie wiara i pokora jest w stanie przełamać szkolną indoktrynację.
To jednak muszę pociągnąć temat w świetle tego co napisał, czepiak w świetle Pani komentarzy, a równierz w odniesieniu do dzisiejszych notek Gabriela i Toyah'a.
Ja nie widzę problemu z uczelniami w kulcie baumana, nawet różne dewiacje czy to na gruncie płciowości czy innym, nie są w mojej opinii istotą problemu.
W najmniejszym stopniu uważam za problem to, że poziom zbliża się do dna i mułu. Ani to, że nie umieją pisać, ani dodawać dwa do dwóch mnie wcale nie rusza.

Najgorsza jest socjalizacja. "Panie studencie proszę pokazać pracę domową", "Nie widziałem Pana na ostatnim wykładzie" itp. To co Pani pisze, że trzeba napisać pracę o Baumanie ... i co trzeba i studenci piszą bo trzeba.

No i to, że później dostaną swój papier i nie mieście im się w głowie, że murarz może stawiać cegły bez kursu, egzaminu państwowego i pozwolenia z ministerstwa infrastruktury.

To jest najgorsze.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @parasolnikov 23 czerwca 2017 09:59
23 czerwca 2017 10:58

Mieścić, to może się i mieści, ale bali by się.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 11:06

Zbieram sie własnie do "wsparcia" pracy licencjackiej bratanicy. Rzeczywiście wkład tzw. promotora ogranicza się do przesłania tego mailowo ze zmianami dotyczacymi podpisów 2 tabel.Jest jeszcze gorzej niż 5 lat temu. Tym bardziej jak widzę, że dziecko potrzebuje dyskusji nad wątpliwościami i chce podnieść poprzeczkę.....otwiera się nożyk.

Ale zgadzam sie z Parasolem, że mechanizm ustawiania "myślenia" studentów jest porażająco skuteczny i niebezpieczny.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @ainolatak 23 czerwca 2017 11:06
23 czerwca 2017 12:21

Powodzenia we wspieraniu. Najlepsza Akademia to rodzina.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 14:01

Aneks? To ja na prawdę jestem jakiś przedpotopowy. Aha, to jest chyba po to żeby "wyrobić normę". Ma być tyle a tyle stron. To jest kapitulacje wobec niedoucznie i/lub lenistwa studentów.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @maria-ciszewska 23 czerwca 2017 12:21
23 czerwca 2017 14:02

Zgadzam się. Ale jednak akademia rodzinna powinna sprawdzić się w konfrontacji z wymaganiami nawet tej fikcyjnej dzisiejszej akademii.

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 16:06

Gdy zdawałam maturę, to trzy błędy ortograficzne oznaczały pożegnanie z maturą. Teraz błędy ortograficzne są na porządku dziennym u absolwentów wyższych uczelni. Nikogo to nie razi. To jest jednak potworna deprecjacja języka, który należy do tradycji. 

Druga sprawa to potworne obniżenie wymagań. Jak zobaczyłam kilka lat temu 30 stronicową pracę magisterską dziewczyny z SGGW to się załamałam.

W sumie powstała przepaść między pokoleniami w zakresie  języka, logiki i wymagań.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Magazynier 23 czerwca 2017 14:01
23 czerwca 2017 16:10

Pan chyba za szybko czytał :) Przez ten aneks stron nie przybyło. Promotorka kazała tam umieścić już istniejące - słowniczek i spis rysunków. Aneks ma raczej inne znaczenie, przeważnie zawiera jakieś dokumenty, listy, itp.

zaloguj się by móc komentować

Anna-Mieszczanek @maria-ciszewska
23 czerwca 2017 18:54

U mnie w domu karczujemy ,narracje, - bo to przeciez zwykla interpretacja. Mam sukcesy:)

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @Anna-Mieszczanek 23 czerwca 2017 18:54
23 czerwca 2017 21:37

Gratuluję. A narracja jest uniwersalna. Ale dzisiejsze użycie daje się sprowadzić do jednego określenia - ściema.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować