-

maria-ciszewska : Umocnieni łaską Bożą, pracujmy nad sobą w wielkiej cierpliwości.

Kto ma wstęp na Wikipedię

Pan Stanisław Michalkiewicz sformułował kilka praw rządzących życiem publicznym w Polsce, na czele z fundamentalnym „wy nie ruszacie naszych, my nie ruszamy waszych”. Równie doniosłe znaczenie ma zauważona przez niego zasada dotycząca dziedziczenia. Otóż w Polsce dziedziczy się zawody: „Dzieci prawników są prawnikami, dziennikarzy – dziennikarzami, polityków – politykami, współpracowników… itd”.

Wczoraj na coryllus.pl https://coryllus.pl/o-ksiazkach-dla-dzieci/#comment-141022 pochyliliśmy się nad bardzo ważną sprawą literatury dla dzieci. Pani jestnadzieja poleciła pewną autorkę, której książki, a szczególnie jedna z ich, bardzo jej się podobają. Znalazłam stronę poleconej autorki, a tam fragment Srebrnego dzwoneczka http://www.kieres.net/dzwoneczek/ . Rzeczony fragment, gdzie mała dziewczynka odlicza na palcach obu rąk tygodnie dzielące moment, kiedy krzak bzu wypuszcza pierwsze liście, od wyjazdu na wakacje, wprawił mnie w osłupienie. Marysia ma tutaj sześć lat, a swoje obliczenia uprawia już „przez kilka lat swojego życia”.

Pani Emilia Kiereś ma notkę w Wikipedii. Rocznik 1981. Jest córką Małgorzaty Musierowicz, oraz, jak informują wszystkie źródła, „siostrzenicą poety i tłumacza Stanisława Barańczaka”. Odkąd wydała pierwszą książkę, zgarnia nagrody. Nagroda inicjacyjna - wpis na „listę Białych Kruków Internationale Jugendbibliothek w Monachium”. W rok po wydaniu pierwszej książki.

Wszystkie książki pani Emilii wydaje Wydawnictwo Akapit Press Sp. z o.o. „zainicjowane i stworzone przez Iwonę Pakułę”. Chyba prywatne? A w Wikipedii widnieje. Ma ono wyłączność na książki Małgorzaty Musierowicz i… Krystyny Siesickiej. Która, jak zapodaje ciocia wiki, „według Joanny Siedleckiej była tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL w latach 1974–1989”. Zastanawiam się, czy ktoś teraz kupuje książki pani Krystyny. Czy to taki cymes dla wydawnictwa?

Bardzo lubię książki pani Musierowicz, nic na to nie poradzę (temat był u Coryllusa omawiany). Nie wiem, jak będzie z panią Emilią, musiałabym poczytać. Ale przywołany kawałek tekstu budzi moją ostrożność.

To by było tyle refleksji na skrzyżowaniu tematów „literatura dziecięca” i „prawo do obecności w Wikipedii”.

 



tagi: książki  wikipedia  literatura dla dzieci  wydanictwo  nagrody  prywatne 

maria-ciszewska
28 maja 2017 08:44
5     660    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
pink-panther @maria-ciszewska
28 maja 2017 11:15

Dziedziczenie to grunt. To miała być nowa arystokracja PRL. W PRL i III RP wydawano książki dla dzieci/dziewcząt autorstwa pani Musierowicz - tonami. Pani Siesicka była z domu Dubrowska. To było dobre rosyjskie i eskimoskie nazwisko.  Też miała "talent literacki". Wszystkie te książki były i są w publicznych bibliotekach. Książki pani Musierowicz są podobno nadal lekturami szkolnymi. A skoro po pierwszej książce jest już "na niemieckiej liście" to rzeczywiście jej talent musi jedyny w swoim rodzaju.
Świetna notka. Dzięki. Takich informacji nigdy za wiele.

zaloguj się by móc komentować

maria-ciszewska @pink-panther 28 maja 2017 11:15
28 maja 2017 12:32

Bóg zapłać za dobre słowo. Te informacje były do pozyskania w pięć minut z przerwą na zrobienie kawy. Dubrowska też, tylko w pierwszej chwili nie zwróciłam uwagi. Co by się dopiero działo, gdybyśmy mieli dostęp do archiwów i środowiskowych ploteczek.

Co mnie uderzyło w stronie pani Emilii, to to, że jest mroczna. Czarne tło, niebieska i żółta czcionka. Dotyczy to równiez podstron z poszczegółnymi książkami, oprócz tego Srebrnego Dzwoneczka. (Bo tutaj zawsze jest wieczór). Dziękuje, wychodzę na jasną stronę Mocy.

 

zaloguj się by móc komentować

ewa-rembikowska @maria-ciszewska
28 maja 2017 21:14

Nie dość, że sami swoi to i po jurgielt łapkę wyciągają we właściwą stronę.

zaloguj się by móc komentować

Marcin-Maciej @maria-ciszewska
28 maja 2017 21:18

Bardzo cenna notka. Dziękuje i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować